Miejsce, do którego choć raz w życiu szczerze polecam pojechać. Japonia to zupełnie inny świat, kultura, jedzenie, krajobrazy, technologie – wszystko jest tak inne, że momentami może wydawać się aż dziwne.

Sakura – okres wiosenny, podczas którego kwitną kwiaty wiśni. Widok jest niesamowity, gdyż całe miasta i wioski są ozdobione tymi pięknymi, różowymi kwiatami, coś wspaniałego!

Wraz z całą rodzinką wybraliśmy się tym razem na wycieczkę po Japonii. Podczas 2 tygodniowego wypadu w 2018 roku zaliczyliśmy: Tokio, Hiroshimę, Fuji, Kioto, Narę oraz takie miejsca jak las bambusowy, las samobójców, Itsukushima Shrine (słynna brama Torii), Złoty Pałac. Wycieczka przypadła na dośc chłodny okres w połowie marca, ale im bliżej kwietnia, tym robiło się coraz cieplej.

Japonki uwielbiają chodzić w tradycyjnych kimonach, towarzyszy temu cały rytuał podczas ubierania się. Niestety z racji tego, że strój ten jest bardzo drogi, rzadko która Japonka posiada swoje własne kimono, najczęściej jest ono wypożyczane.

Na najsłynniejszym skrzyżowaniu świata – Shibui, znajduje się ściana poświęcona wiernemu psiakowi, Hachiko, który codziennie odprowadzał i wychodził po swojego pana na stację kolejową. W końcu właściciel zmarł, ale pies wytrwale czuwał na stacji przez wiele lat, aż do swojej śmierci. Na pamiątkę tak lojalnego przyjaciela został postawiony pomnik oraz kolażowa ściana w pobliżu dawnego dworca.
Poniżej możecie zobaczyć jak wspaniale bawię się w Son Gokū, jedną z postaci Dragon Ball, jednego z najpopularniejszych komiksów w Japonii. Jak widać, Panu ze sklepu również się podoba ;).



Szczęście nie mija, szczególnie, jeśli ciągle się je zajada. Lunch w jednym z najpopularniejszych przystanków zapracowanych Japończyków podczas przerwy obiadowej. Całe rodziny przychodzą tam jeść, pić i po prostu pobyć w swoim towarzystwie, niektórzy przynoszą nawet swoje kartony, z których później robią stoły i kładą na nie obrusy! Na wejściu do parku można wziąć niebieską płachtę, żeby usiąść, a później odlożyć na miejsce, bez żadnych opłat.

To już koniec mojej podróży po Japonii, nie zdradzę wszystkiego, jedźcie i odkrywajcie swoje własne małe szczęścia i niech Liski Wam w tym pomogą!
Do zobaczenia na kolejnym krańcu świata!


